Zagrożenia w Bieszczadach

/ /
Jak wspomniano wyżej, Beskidy należą do gór względnie bezpiecznych. Nie­mniej turyści powinni zdawać sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń, jakie mogą na nich czyhać na typowej gór­skiej wycieczce.
Do pierwszej grupy zagrożeń należą nie­sprzyjające czynniki pogodowe, omó­wione już pokrótce w podrozdziale Pogoda. W tym miejscu warto przypomnieć raz jeszcze - podczas deszczu, a zwłaszcza we mgle, w chmurach lub w śnieżycy gwałtownie spada widoczność, co może prowadzić do problemów z orientacją w terenie i w efekcie - do zgubienia się. Wszystkie wspomniane zjawiska utrud­niają i spowalniają wędrówkę jako taką,u niektórych osób mogą wywoływać spadek kondycji psychicznej, a w nie­których przypadkach grozić wychłodze­niem organizmu (dlatego zawsze trzeba mieć w plecaku coś ciepłego i suchego do okrycia, warto też zabierać ze sobą termos z herbatą). Podobne zagroże­nia pojawiają się też wtedy, gdy nieunik­nione jest kontynuowanie wędrówki po zmroku. Aby uniknąć takich sytuacji, należy przede wszystkim dobrze planować wycieczki -zgodniez własnymi możliwo­ściami fizycznymi (typowe tempo marszu to ok. 1 km/15 min w marszu po terenie płaskim i 1 km/20 min w marszu pod górę; do czasu wędrówki „netto" należy doli­czyć postoje i pewien zapas czasu), do których dostosowuje się długość trasy oraz jej trudność (różnica wysokości i in.). Na szlak trzeba wyruszyć odpowiednio wcześnie, tak by do celu dotrzeć co naj­mniej godzinę przed zmrokiem. Wracając do czynników pogodowych - 

jednym z prawdziwie niebezpiecznych zjawisk są burze, którym towarzyszą silne wyładowania elektryczne. W przypadku zaskoczenia przez burzę należy jak naj­szybciej zejść z eksponowanych grzbie­tów, najlepiej do gęstego lasu (co jednak nie chroni całkowicie przed porażeniem piorunem, a jedynie zmniejsza ryzyko jego wystąpienia). Gdy przemieszczenie się niżej jest niemożliwe, należy usiąść na plecaku (najlepiej w niskich, krzacza­stych, rozległych zaroślach) i skulić się w kłębek, tak aby być odizolowanym od ziemi. Nie wolno chronić się przy samot­nych skałach lub drzewach oraz w bezpo­średnim pobliżu cieków wodnych. Znane są przypadki ludzi, którzy przeżyli ude­rzenie pioruna, niestety zwykle kończy się ono śmiercią.
Spotkania oko w oko z dzikimi zwie­rzętami należą raczej do rzadkości - poza Tatrami na niedźwiedzia możemy natknąć się w Bieszczadach, Beskidzie Niskim, Beskidzie Sądeckim i Beskidzie Żywieckim (przede wszystkim w masywie Babiej Góry). Wilki występują praktycznie w całych Karpatach. W dużych komplek­sach leśnych, zwłaszcza w rejonach podgórskich można napotkać dzika. Wszyst­kie te zwierzęta nie atakują ludzi „same z siebie" i wyczuwając lub słysząc człowieka, uciekają. Groźne może być jedy­nie spotkanie „z zaskoczenia", zwłasz­cza kiedy zwierzęciu towarzyszą młode, których będzie w takim wypadku bro­nić instynktownie. Widząc dzikie zwierzę, nie należy do niego podchodzić (np. żeby zrobić zdjęcie), ale pozwolić mu uciec lub samemu wycofać się spokojnie, bez wykonywania gwałtownych ruchów. Przysłowiowa ucieczka na drzewo ma sens tylko w wypadku wilka lub dzika - niedźwie­dzie chodzą po drzewach doskonale. Ata­kującemu niedźwiedziowi można rzucić plecak - może nim się zainteresuje, w skrajnym przypadku należy położyć się i zwinąć w kłębek, chroniąc głowę rękoma - jest szansa, że zwierzę zrezygnuje z ataku.
W praktyce dużo większe zagrożenie stanowią żmije wygrzewające się na ścieżkach, płaskich kamieniach, płatach ubitej nagrzanej ziemi itp. By zminimalizować ryzyko ukąszenia, należy zawsze nosić buty z wysoką sztywną cholewką, po ścieżkach i wśród wysokich traw poruszać się nieśpiesznie, normalnym krokiem (by dać żmii szansę na ucieczkę) oraz unikać nieostrożnego penetrowania zakamarków ruin chałup, zarośniętych, pełnych wykrotów głazowisk i innych miejsc preferowanych przez te gady. W razie ukąszenia należy jak najszybciej postarać się o pomoc lekarską.
Wędrując przez lasy, można natrafić na gniazda os lub szerszeni. W takiej sytu­acji również należy spokojnie się oddalić. Niszczenie gniazd jest zabronione, poza tym przebywanie w ich bezpośred­nim pobliżu, dotykanie itp. skutkuje bar­dzo często atakiem owadów, który może mieć dla intruza opłakane skutki (dla osób uczulonych na jad może zakończyć się nawet śmiercią!).
Ostatnią grupę zagrożeń stanowią (w Beskidach bardzo umiarkowane) trudności terenowe - na kamienistych ścieżkach, wykrotach, w zasypanej liśćmi błotnistej koleinie itp. łatwo potknąć się lub pośliznąć, a w efekcie poturbować się lub skręcić nogę. Trzeba jednak powiedzieć, że prawdopodobieństwo podobnego wypadku nie różni się bardzo od szansy skręcenia nogi na miejskim krawężniku lub na schodach własnego domu. Przed takimi kontuzjami najlepiej zabezpiecza odpowiednio dobrane obuwie (zob. dalej) oraz ostrożność i wyobraźnia, które na co dzień powinny towarzyszyć każdemu turyście.
 
Copyright © 2010 Bieszczady atrakcje, All rights reserved